Kontynuując tematykę analizy dziwnych i niepokojących fragmentów biblijnego tekstu, w tej odsłonie cyklu „Dlaczego to jest w mojej Biblii?” poruszymy zagadnienie, które z pewnością należy do najbardziej szokujących, a co za tym idzie najmniej zrozumiałych. Mowa o incydencie z 2 Księgi Królewskiej 2:23-25. Fragment ten – jak i inne podobne w Starym Testamencie – stał się tak kontrowersyjny i polaryzujący, że zamknął, dla wielu kościołów i jednostkowo dla wielu wierzących, drogę do poznawania „hebrajskiej biblii”. Problem ten był na tyle poważny, że już w drugim wieku po Chrystusie pojawili się ludzie pokroju Marcjona z Synopy, którzy zetknąwszy się tekstem Starego Testamentu odrzucili go wskazując na jego zły i przewrotny charakter (1). Współczesny kościół nie traktuje może Tanach (2) tak bardzo agresywnie, jak miało to miejsce w przypadku Marcjona, niemniej dla części, jeżeli nie dla większości, jest to nadal zamknięta część Biblii. Wielu z nas jest w stanie z własnego doświadczenia przedstawić sytuację, kiedy wierzący potykali się o starotestamentowe historie o podobnej wymowie. Sam pamiętam sytuację, gdy na jednym z studiów biblijnych w gronie doświadczonych wierzących osób pojawiło się omawiane tu zagadnienie Elizeusza i niedźwiedzi.  Po przeczytaniu tego fragmentu wśród zgromadzonych zapanowała konsternacja, która tylko powierzchownie została rozwiązana poprzez nieprzemyślane stwierdzenie jednego z uczestników, że przytoczona historia pochodzi z czasów Starego Przymierza, dlatego też nie powinniśmy się nią aż tak bardzo przejmować. Stwierdzenie to nie dość, że nie rozwiało wątpliwości żadnej z uczestniczących w tym studium osób, to na domiar złego w tym samym czasie zaprzeczyło jednej z podstawowych doktryn ortodoksyjnego chrześcijaństwa, a mianowicie doktryny niezmienności charakteru Boga.  

Problemy z interpretacją omawianego zdarzenia nie występują wyłącznie wśród (niewyspecjalizowanej) powszechnej części kościoła, ale również pojawia się w środowisku uczonych.  Wielu z nich jak na przykład. Burke O. Long traktuje całą historię lekceważ, której celem jest jedynie ukazanie sceny sądu (3). W podobny sposób do zagadnienia podchodzi  Iain W. Provan, formując na podstawie tej sceny tezę, że nikt nie jest za młody na sąd Boży (4). Gwilym Jones analizując tekst stwierdza po prostu, że cele tej narracji nie są jasne5. Montgomery wysuwa moralizatorski wniosek, że historia ta ma jedynie cel dydaktyczny, a jej zadaniem jest przerażenie młodych czytelników, aby podporządkowali się rodzicom i istniejącym strukturom społecznym (6). Z kolei Grey zasłania się barbarzyńskim charakterem ówczesnych kultur, a samo użycie imienia Boga Yahwe w tym kontekście graniczy według niego z bluźnierstwem (7).  

Jak widać opinie tego typu są częste wśród uczonych. Celem niniejszego artykułu będzie pokazanie, że historia Elizeusza nie jest jakimś artefaktem nieokrzesanych ludów z przeszłości. Co więcej, będę starał się zmierzyć z tezami ze środowisk ateistycznych podnoszących ten fragment jako dowód na kapryśny i nieprzyjazny charakter Boga Yahwe. Jak zwykł mawiać hebraista dr. M. Heiser „Im dziwniejszy fragment ze Starego Testamentu tym jest ważniejszy” (8). 

Elizeusz jako naśladowca Eliasza  

Zanim przejdziemy do interesującego nas fragmentu przyjrzyjmy się kontekstowi. Takie podejście pozwoli nam lepiej zrozumieć historię z niedźwiedziami. Co więcej, dzięki temu zabiegowi będziemy w stanie odkryć ważne znaczniki zawarte w tekście, przez które Autor wskazał nam, dlaczego zawarł ten, na pierwszy rzut oka groteskowy, epizod. 

Na początku interesującego nas rozdziału czytamy o tym, jak Eliasz będący mentorem Elizeusza szykuje się do odejścia. Zostawia swojego podwładnego, aby ten kontynuował jego prorocze dzieło, do którego powołał go Bóg (ww. 1-17). Elizeusz zostaje namaszczony podwójną porcją ducha Eliasza oraz przejmuje płaszcz swego mentora jako znak swojego nowego stanowiska (ww. 9-13). Oznacza to, że został naznaczony na głównego spadkobiercę Eliasza (9). Dodatkowo został on zaakceptowany przez lokalnych proroków obserwujących całe zajście (w. 15). Mimo tego Elizeusz nie może polegać w pełni na sławie swojego pana. Co gorsza, sława ta jest bardziej niebezpieczna niż przydatna, gdyż przeciwnicy Boga Yahwe będą starali się wypróbować nowego proroka. Powodem takiego stanu rzeczy jest niełatwa sytuacja religijno-polityczna. Chodzi o to, że w omawianym okresie wiara w Yahwe wśród prostego ludu nie była jeszcze zbyt dobrze ugruntowana. Hebrajczycy byli cały czas narażeni na korumpujące wpływy różnych kultów kananejskich, zwłaszcza wyznawców Baala (10). Prorok w kontekście starożytnego Bliskiego Wschodu był postrzegany w tamtejszych społeczeństwach inaczej niż ma to miejsce dzisiaj. Główną rolą proroków nie było wbrew pozorom przepowiadanie przyszłości, ale ich rola sprowadzała się do bycia egzekutorem przymierza pomiędzy Bogiem a ludem (11). Mając to na względzie łatwo możemy zobaczyć, że przed Elizeuszem stała trudna droga zmagania się z przeciwnikami jego ludu i Boga poprzez naśladowanie Eliasza, czy też działanie w duchu Eliasza. Był to bardzo skuteczny sposób, aby ukazać wszystkim wokół, kim jest nowy prorok i jaka moc za nim stoi.  

Jednym z powodów, dla których otrzymaliśmy historię z niedźwiedziami, jest intencja Autora, aby pokazać, kto stoi za działaniami Elizeusza oraz legitymizuje (uprawnia) jego posługę (12). Jeżeli przyjrzymy się uważnie temu wydarzeniu oraz starciu pomiędzy żołnierzami króla a Eliaszem, zobaczymy szereg podobieństw, które nie umknęłyby starożytnym czytelnikom. Po pierwsze, obie sytuacje mają miejsce na wzniesieniach (odpowiednio Księga Królewska w.w. 1:9-14 i 2:25). Po drugie, mamy do czynienia z osądem o dwukrotnym natężeniu – 2 razy ogień z nieba (ww. 1:10,12) oraz 2 niedźwiedzice (w. 2:24). Co więcej, w obu wypadkach pojawia się wyzwanie nakazujące udać się do miejsc o złej sławie (odpowiednio ww. 1:9, 11 Samaria i 2:23 Bethel) oraz w dalszą drogę prowadzącą do Samarii (odpowiednio ww. 1:15 i 2:25) (13). Oprócz tego incydentu można wskazać też inne przykłady podobieństw pomiędzy Eliaszem a Elizeuszem, chociażby cud rozstąpienia wód Jordanu (odpowiednio ww. 2:8 i 2:14). Symetrie tych epizodów mają na celu pokazanie, że Elizeusz jest prawdziwym przedstawicielem Boga Yahwe, że powinno się zabiegać o jego pomoc, oraz że posłuszeństwo dla proroczego słowa, nawet jeżeli wydaje się być pozbawione sensu, będzie źródłem bezpieczeństwa dla ludu oraz błogosławieństw Przymierza, a brak posłuszeństwa skutkować będzie przekleństwami Przymierza (14).  

Kosmiczna/Teologiczna Geografia 

Drugą kwestią odnoszącą się do kontekstu rozpatrywanej przez nas historii jest coś, o czym współcześni uczeni mówią jako o kosmicznej geografii lub teologicznej geografii (15). W dużym uproszczeniu termin ten oznacza sposób, w jaki antyczni autorzy myślą o pewnych fizycznych miejscach, zarazem nadając im pewnego rodzaju dobre lub złe cechy. Cechy te częstą odnoszą się do fizycznej lub polityczno-społecznej charakterystyki tego miejsca oraz jednocześnie do jego duchowego aspektu. Dla przykładu w poczet kosmicznej geografii Izraela zaliczylibyśmy miasto Babilon. Z jednej strony w większości wypadków, gdy Autor biblijny odnosi się do tego miasta, ma na myśli literalne miasto Babilon. Mimo to czasami Babilon ma też dodaną charakterystykę miejsca rządzonego przez obce i wrogie byty duchowe (Izajasza 14). Z kolei w czasach Jezusa miasto Babilon leżało już od jakiegoś czasu w gruzach. Mimo to Apostoł Jan nadal posługuje się nazwą tego miejsca aby pokazać pewne dramatyczne wizje przyszłości (Objawienie 17). Sami Babilończycy używają tego sposobu myślenia, żeby pokazać, że są w centrum wszechświata, a co za tym idzie uważają się za najważniejsze miasto, gdyż zostało wybrane przez bogów (16). Jest to dobry przykład tego, że jedno miejsce może mieć jednocześnie podwójną negatywną charakterystykę, z jednej strony fizycznego tyrana, z drugiej strony duchowego przeciwnika. Niestety, nie wszystkie przypadki narracji biblijnej z uwzględnieniem tego światopoglądu są dla nas czytelne i jasne. Czasami Autor biblijny posługuje się pewnymi znacznikami w tekście, które umykają nam jako współczesnym czytelnikom tego tekstu, ale były bardzo czytelne dla starożytnego Izraelity.  

Jeden z przypadków tego typu ma miejsce w drugim rozdziale (której) Księgi Królewskiej. Miejscem tym jest Betel. Po pierwsze wagę tego miejsca wyróżnia fakt, że jest to druga w użyciu (po Jeruzalem) nazwa własna miasta hebrajskiego w Starym Testamencie. Spowodowane jest to tym, że starożytni autorzy często skupiają się na tym miejscu pokazując ważne sceny z życia znanych postaci biblijnych (np. Ks. Rodz. 28:19, 35:1). Po drugie w rozdziale, który zawiera interesującą nas scenę występuje omawiany znacznik, którego celem w ramach kosmicznej geografii, jest zwrócenie uwagi czytelników na to miasto poprzez nadanie mu pewnego specyficznego charakteru w czasach Elizeusza. Interesujący nas element występuje w wersecie 2: 

„Wtedy rzekł Eliasz do Elizeusza: «Zostańże tutaj, bo Pan posłał mnie aż do Betel». Elizeusz zaś odpowiedział: «Na życie Pana i na twoje życie: nie opuszczę cię!» Zatem przyszli do Betel.” 

Interesuje nas szczególnie ostatni fragment: Zatem przeszli do Betel. Niestety nasze tłumaczenie nie oddaje pełni słowa yarad, która w języku hebrajskim ma bardziej złożone znaczenie. Technicznie rzecz ujmując lepszym tłumaczeniem było by tu: Poszli w dół do Betel. Interesuje nas tutaj sformułowanie „w dół”. Przez długi czas sceptycy podnosili ten fragment jako jeden z błędów w Biblii. Chodzi o to, że Eliasz i Elizeusz z Gilgal powinni iść „w górę” (np. ww. Rodzaju 35:1; Sędziów: 20:18,23; Samuela 10:3; Hozeasza 4:15) do Betel, ponieważ jest ono na topograficzny wzniesieniu, zwłaszcza w relacji do Gilgal. Okazuje się jednak, że zabieg ten nie jest ani przypadkowy, ani nie stanowi błędu. Autor świadomie używa tego zwrotu w celu ustanowienia znacznika, którego celem jest wskazanie wzgardy i upadku duchowego miejsca, do którego przypisano w ten sposób frazę yarad (17). Uczeni mówią o sytuacji tego typu, że dany termin posiada „teologiczny bagaż”. Powodem zastosowania tego rodzaju wyróżnienia jest historyczna rola, którą zaczyna odgrywać Betel w społeczności hebrajskiej. Otóż król Jeroboam przenosi miejsce kultu z Jeruzalem do Betel (1 Krl. 13) wbrew Bożym nakazom (Pwt. 12:5-7, 11-14, 1 Krl 12:26-33). Przeciw tej decyzji występuje prorok Boga, który oznaczony jest jedynie tytułem „Mąż Boży”. Termin ten używany jest w stosunku do Eliasza i Elizeusza, wskazując ich podobną rolę. Mając na uwadze powyższy fakt dalsza narracja omawianego rozdziału staje się trochę bardziej przejrzysta. Mamy tutaj osamotnionego Elizeusza, który jako świeżo namaszczony następca znanego Eliasza podąża do miejsca, które tak duchowo jak i fizycznie nie będzie mu przychylne.  

Kolejnym ważnym wydarzeniem które ma znaczenie dla naszych rozważań jest incydent w Jerycho, który bezpośrednio poprzedza zajście w Betel. Wydarzenie, o którym mowa odnosi się do oczyszczenia przez proroka wody w Jerycho (ww. 19-22). Zajście to jest o tyle ważne, że jest kolejnym przykładem użycia kosmicznej geografii Izraela jako bezpośredniej przeciwwagi dla incydentu z niedźwiedziami. Jerycho podobnie do Betel ma stosunkowo negatywne kulturowe i duchowe znaczenie w hebrajskiej teologii, zwłaszcza że pozostawało pod długotrwałą klątwą Boga (Ks. Jozuego 6:26). Mimo to reakcja ludności tego miasta, a dokładniej kasty przywódców duchowych (proroków) wskazuje na ufność nie tylko Bogu Izraela, ale także rozpoznanie funkcji oraz charakteru Elizeusza (w. 15). Historia ta pokazuje, że posłuszeństwo wobec przymierza oraz jego wysłanników niesie ze sobą błogosławieństwo, z drugiej strony Autor kontrastuje te przesłanie następną w kolejności historią w Betel, gdzie nieposłuszeństwo i wrogość przynosi klątwę, chaos i zniszczenie.  

Incydent z niedźwiedziami 

Ustanowiwszy kontekst prowadzący do interesującej nas sceny z niedźwiedziami, zajmijmy się teraz docelowym fragmentem. 2 Księga Królewska 2:19-25: 

23 Stamtąd poszedł do Betel. Kiedy zaś postępował drogą, mali chłopcy wybiegli z miasta i naśmiewali się z niego wzgardliwie, mówiąc do niego: «Przyjdź no, łysku! Przyjdź no, łysku!» 24 On zaś odwrócił się, spojrzał na nich i przeklął ich w imię Pańskie. Wówczas wypadły z lasu dwa niedźwiedzie i rozszarpały spośród nich czterdzieści dwoje dzieci. 25 Stamtąd Elizeusz poszedł na górę Karmel, skąd udał się do Samarii. 

Na pierwszy rzut oka werset ten wydaje się wskazywać na morderczy charakter tak Elizeusza jak i Boga Yahwe, który bez powodu sprowadza śmierć na niewinne dzieci, których jedynym przewinieniem było nieszkodliwe przedrzeźnianie. Mimo to, jeżeli zagłębimy się w sam tekst prawdziwe znaczenie omawianego ustępu okaże się zgoła inne. 

Na początku warto jest zwrócić uwagę na współczesne reprezentacje tej historii, zwłaszcza w środowisku sekularnych sceptyków. Elizeusz przedstawiany jest tutaj jako stary człowiek, wyglądem przypominający złowieszczą wersję dickensowskiego Scrooga (18). Jak okazuje się, karykatura ta nie jest właściwa. Co prawda, bezpośrednio w tekście nie mamy informacji, ile lat miał prorok w momencie tego wydarzenia, ale jesteśmy wstanie odtworzyć ten fakt na podstawie biblijnego tekstu. Pierwszą wzmiankę o Elizeuszu mamy w czasach przed namaszczeniem Jehu na króla Izraela (1 Król. 19 – panowanie około 841-814 r p.n.e.). Oznacza to, że Elizeusz zostaje powołany w czasie panowania Achaba (874-853). Zgodnie z tą historią pracował dla swojego ojca, co w tej kulturze oznaczałoby, że miał pomiędzy 13-16 lat (19). Co ważne, jest to również standardowy wiek dla uczniów. Incydent z niedźwiedziami następuje tuż po śmierci króla Ahaziah (853-852) co by oznaczało, że miał wtedy około 20-25 lat. Śmierć Elizeusza ma miejsce w czasie panowania króla Joash-a (798-782), co wyklucza jego stary wiek w czasie interesującej nas historii (20).  Wątek ten jest ważny jeszcze z innego powodu. Otóż mając na uwadze powyższe fakty należy odrzucić tezę, że prorok był łysy jako wynik starości. Mamy tutaj do czynienia z młodym mężczyzną, który ogolił włosy dla jakiegoś konkretnego, najprawdopodobniej rytualnego celu. Jednym z powodów na potwierdzenie tej tezy jest kulturowe odium ciężące na pozbawionych włosów mężczyznach (Izajasza 3:17, 24). Bardziej prawdopodobną rytualną przyczyną dla których prorok mógł ogolić sobie głowę była żałoba (Jeremiasza 48:37) oraz bezradność (Izajasza 22:12) (21). W naszym przypadku prawdopodobne jest rytualne okazanie żałoby w związku z odejściem Eliasza. Dodatkowym powodem na pozbycie się włosów w tym czasie było oznaczenie siebie jako osobę „trędowatą” (22). Co prawda z tekstu nie wynika jakoby Elizeusz cierpiał na jakąkolwiek chorobę skóry, lecz okrzyk tłumu mógł mieć charakter wzgardy odnosząc się do tego zwyczaju. Mając to na względzie przedstawione rozważania łatwiej jest zrozumieć, że grupa krzycząca do proroka „łysku” miała na celu nie tylko obrazić proroka, ale także ze wzgardą odnieść się do jego roli jako następcy Eliasza oraz uwypuklić jego bezradność, a co za tym idzie, brak mocy jako strażnika przymierza.  

Druga część okrzyku ma również duże znaczenie dla zrozumienia całej sytuacji. W naszym przekładzie, tłumacz wyraził to przez frazę: „Przyjdź no”. Co prawda słowo `alah może mieć takie znaczenie, to jednak struktura zdania, a także kontekstu wskazuje, że lepszym tłumaczeniem będzie termin: „przyjdź” (23) lub „wstąp/wejdź do góry” (24). Jest to o tyle ważne, że wyrażenie to może być jednocześnie zrozumiane jako podważenie w dwojaki sposób autorytetu Elizeusza, jego roli i honoru. Po pierwsze, okrzyk jest wyzywaniem prorok, aby okazał taką samą moc jak jego mentor i wstąpił do nieba (25). Po drugie, mając na uwadze fakt, że całe zajście ma miejsce nieopodal Betel (które jest miastem, gdzie król Jeraboem ustanowił centrum religijnego kultu – 1 Krl 12:28), tłum woła do Elizeusza, aby dokonał zakazanego sposobu uwielbienia w upadłym mieście (26). 

Powyższe obserwacje poparte są dodatkowo informacją, jaką formę przyjmuje rzucona klątwa. Elizeusz nie precyzuje tego, co ma się stać, gdyż forma kary, jaka zostaje wymierzona należy do samego Boga. Skutki klątwy są poważne, ale co ważniejsze, wysoce symboliczne, zwłaszcza dla starożytnego Hebrajczyka. Atak przez dzikie zwierzęta jest jedną z form kar zapisanych w Prawie Mojżeszowym wobec braku posłuszeństwa i duchowej rebelii. W Księdze Kapłańskiej 26:21-22 czytamy: 

21 Jeżeli [nadal] będziecie postępować Mnie na przekór i nie zechcecie Mnie słuchać, ześlę na was siedmiokrotne kary za wasze grzechy: 22 ześlę na was dzikie zwierzęta, które pożrą wasze dzieci, zniszczą bydło, zmniejszą zaludnienie, tak że wasze drogi opustoszeją.    

Skutki tej klątwy, zwłaszcza w zestawieniu z błogosławieństwem w Jerycho, mają na celu uświadomić czytelnikowi, że posłuszeństwo Bogu i jego przymierzu z Izraelem jest rzeczą najważniejszą bez względu na okoliczności. Co więcej, jak już zostało wspomniane, rysuje przed nami obraz proroka – egzekutora tego przymierza. 

Zajmijmy się teraz najbardziej kontrowersyjną częścią analizowanego ustępu. Zgodnie z wersetem 23 Bóg doprowadza do śmierci 42 małych chłopców lub jak wskazuje werset następny scena opisuje śmierć dużej liczby dzieci. Okazuje się, że ustęp ten nie jest tak jednoznaczny jakby się mogło wydawać i problem pojawił się jako wynik nie najbardziej fortunnego literalnego tłumaczenia. Termin, który został tutaj użyty Na’ar Qatan (neurim qetannim) może oznaczać dzieci (mały Mojżesz w Ks. Wyjścia 2:6), niemniej odnosi się też do specyficznego rodzaju młodych mężczyzn. Termin ten odnosi się do Izaaka mającego około 20 lat (27) (Ks. Rodzaju 22:12), Józefa w wieku około 17 lat (Ks. Rodzaju 37:2) (28) i Salomona na początku jego rządów (1 Ks. Królewska 3:7). Kim więc byli neurim qetannim o których pisze Autor w tym wydarzeniu? Doktor Joel S. Burnett wyjaśnia: 

„Język ten odnoszący się do młodych dorosłych wywodzi się ze społecznego kontekstu „domu ojca” tzn. podstawowej jednostki społeczeństwa starożytnego Izraela. Mając to na uwadze termin ten używany jest w stosunku do nieżonatych mężczyzn, którzy nie zostali jeszcze głowami swoich rodów lub rodzin” (29)

To na co powinniśmy zwrócić tutaj w szczególności uwagę to kwestia statusu tych młodych mężczyzn. Mamy tutaj do czynienia z osobami, które w normalnej sytuacji nie są w stanie osiągnąć odpowiednio wysokiego statusu w swoim społeczeństwie poprzez standardowy sposób dziedziczenia. W normalnych warunkach jedyną drogą takich ludzi do zajęcia się poważanym społecznie zajęciem było albo wstąpienie do wojska, albo służba kapłańska/królewska (30). W przypadku braku takiej możliwości ludzie tego pokroju często zbierali się w duże grupy i grasowali po okolicznych terenach w celu szybkiego wzbogacenia się kosztem różnego rodzaju wędrowców.  

Drugim interesującym nas terminem użytym w tym w wersecie 24 jest słowo yeled, które tłumaczone jest jako „dzieci” (31) lub chłopców. Słowo to może oczywiście odnosić się do dzieci, ale jego „pojemność znaczeniowa” jest szersza. W 1 Księdze Królewskiej 12 Autor opisuje w ten sposób młodszych doradców króla Roboama, którzy wychowali się razem z nim (ww. 8, 10). W hebrajskiej Biblii termin ten nierzadko odnosi się młodych mężczyzn, którzy zazwyczaj szczycili się albo królewskim pochodzeniem albo powiązaniami z dworem (32). 

Konkluzja 

Historia znajdująca się w drugim rozdziale Drugiej Księgi Królewskiej jest tematem niewątpliwie trudnym, ale i bardzo ważnym, aby poruszać go we wszystkich Kościołach i społecznościach zainteresowanych poważnym studium Słowa Bożego. Wnikliwa analiza tego tekstu pokazuje nam wiele nietuzinkowych prawd, które zazwyczaj umykają przeciętnemu czytelnikowi. Jedną z tych prawd jest to, że oba Testamenty są z czysto ludzkiego punktu widzenia przykładem literackiego geniuszu, który manifestuje się chociażby przez swoją unikatową i wielowymiarową strukturę. Bardzo często nieporozumienia wynikające z interpretacji bardziej kontrowersyjnych części biblijnego tekstu związane są z brakiem zrozumienia kultury, która stworzyła ten tekst. Dobrym przykładem tego typu problemów jest omawiana przez nas historia Elizeusza. Zrozumienie takich zagadnień jak np. kosmiczna geografia Izraela, pozwala nam rzucić nowe światło na omawiany fragment. Dzięki temu zabiegowi dowiadujemy się, że Elizeusz nie jest jakimś szalonym starcem z morderczym charakterem, a jego przeciwnicy nie są niewinnymi dziećmi. Historia ta mówi o wystawionym na bardzo poważną próbę proroku Jahwe, od której zależy nie tylko jego wierność Bogu i kontynuowanie misji swojego mentora, ale także przestroga dla Izraela oraz nas wszystkich, przed uleganiem naciskom zbuntowanego świata.   

 

Kamil Dolistowski

1) P. Schaff, History of the Christian Church, Volume I: Apostolic Christianity. A.D. 1-100 132, CCEL 1882, s. 132.
2) Tanach (TNK) – tzn. cały Stary Testament.
3) DKalinowski, Dlaczego Bóg kazał 2 niedźwiedziom rozszarpać 42 dzieci?, acalyludpowieamen.pl.
4) Ibidem.
5) G. Jones, 1 and 2 Kings, Vol. II, s. 389; J. Gray, I and II Kings:  A  Commentary, Philadelphia 1970, s. 479.
6) J. A. Montgomery and H. S. GehmanA Critical and  Exegetical Commentary on the Books of Kings, Edinburgh 1951, s. 355.
7) B. P. Irwin, The curious incident of the boys and the bears 2 kings 2 and the prophetic authority of Elisha, Tyndale Bulletin 67.1 2016, s. 25
8) M. S. Heiser, T. Stricklin, The Naked Bible Podcast 2.0 Number 110“Q&A 15” – Elisha and the Two Bear, July 24 2016, s. 15.
9) B. P. Irwin, op. cit., s. 35.
10) D. Kalinowski, Dlaczego Bóg kazał 2 niedźwiedziom rozszarpać 42 dzieci?, acalyludpowieamen.pl.
11) J. A. McLean,  Michigan Theological Journal, MTJ 05:1 (Spring 1994), s. 5.
12) Jak wskazuje wielu komentatorów Elizeusz idzie w duchu Eliasz tak jak Eliasz idzie w duchu Mojżesza (np. 1 Królewska 19).
13) J. S. Burnett, „ Going Down” to Bethel: Elijah and Elisha in the Theological Geography of the Deuteronomistic History, JBL 129, no. 2, 2010, s. 289.
14) B. P. Irwin, op. cit., s. 36-37.
15) M. S. Heiser, Trey Stricklin, op. cit., s. 15.
16) W. Horowitz, Mesopotamian Cosmic Geography, s. 25-27.
17) J. S. Burnettop. cit., s. 281-282.
18) Źródło: https://overflowofheart.wordpress.com/2015/02/28/why-god-really-let-bears-maul-a-bunch-of-kids-cherry-picking-the-bible/.
19) J. P. Holding, tektonics.org/film/elisha2bears.html.
20) Ibidem.
21) Ibidem.
22) G. M. Miller, Christianthinktank.com, Mean, mean Elisha!, Oct 26, 1999.
23) Biblia Tysiąclecia: http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=1250
24) Biblia English Standard Version: https://www.biblegateway.com/passage/?search=2+kings+2&version=ESV
25) M. S. Heiser, Trey Stricklin, op. cit., s. 19.
26) Ibidem.
27) J. P. Holdingop. cit.
28) M. S. Heiser, Trey Stricklin, op. cit., s. 18.
29) J. S. Burnettop. cit., s. 285.
30) L.E. Stager, The Archeology of the Family in Ancient Israel.” BASOR 260 (1985), s. 1-35.
31) Biblia Tysiącleciahttp://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=1250
32) J. S. Burnettop. cit., s. 285-286.

© 2018 KChB Zbór w Białymstoku | Realizacja: KChB Białystok
Znajdź nas na: