START newsfront 24.12.2011 - Słowo od pastora z okazji Świąt Bożego Narodzenia
24.12.2011 - Słowo od pastora z okazji Świąt Bożego Narodzenia

wigilijka

13 grudnia 1981 roku, na polecenie ówczesnych władz, na terenie całej Polski, został wprowadzony stan wojenny. W miastach pojawiły się czołgi i transportery opancerzone. Na ulicach stacjonowały odziały wojska i milicji. Był to czas wielkiego niepokoju i wielkiej niewiadomej, czas restrykcji, aresztowań, deportacji, strajków. Aby uniemożliwić ludziom komunikowanie się wyłączono telefony, wprowadzono zakaz zgromadzeń, zawieszono działalność organizacji społecznych, wprowadzono godzinę policyjną. Kiedy czytam o tych wydarzeniach na myśl przychodzi mi pieśń pt. „Ciągły niepokój na świecie”. Jak wówczas brzmiały słowa, które niegdyś skierował do pasterzy anioł: „(…)Nie bójcie się,

bo oto zwiastuję wam radość wielką, która będzie udziałem wszystkiego ludu, gdyż dziś narodził się wam Zbawiciel, którym jest Chrystus Pan, w mieście Dawidowym.”? (Łuk. 2:10-11) Czy były realną pociechą? Czy niosły ukojenie strwożonym? Jaka atmosfera panowała w naszych domach w tamte święta? Czy pamiętamy?


A dzisiaj, kiedy tak wiele mówi się o rozpadzie Unii Europejskiej, o pogłębiającym się kryzysie gospodarczym, realnej groźbie głodu, kiedy ludzie z niepokojem patrzą w przyszłość i zadają sobie pytanie, jak będzie wyglądał świat w roku 2012, jak brzmią słowa niebiańskiego posłańca z pól betlejemskich? Czy są realną pociechą i ukojeniem strwożonych? Może warto jest przyjrzeć się im ponownie z uwagą?
W ten wigilijny wieczór łączymy się w bólu z rodzinami pięciu polskich żołnierzy, poległych w środę w Afganistanie, które tegoroczną kolację wigilijną poprzedzą uroczystościami pogrzebowymi. Nie mniej smutne są to święta dla rodziny żołnierza, który w tym czasie zmarł w Afganistanie na skutek przebytej choroby. Ta wielka tragedia będzie zapewne wspominana we wszystkich polskich domach, w których tak ważnym jest, by przy wigilijnym stole, nie zabrakło nikogo z najbliższych. Modlimy się o to, by Bóg, który jest źródłem wszelkiej pociechy uciszył ich udręczone bólem serca po stracie najbliższych.


Kim jest zapowiadany Zbawiciel? Urodził się w Betlejem. Pochodził z rodu Dawida. Nazywał się Jezus. Był Bożym pomazańcem, Panem i Władcą, przywódcą niosącym wybawienie dla swojego narodu. Komu przyszedł z pomocą? Izraelowi. Marna więc to dla nas Polaków pociecha. Nie zupełnie. Pismo Święte mówi: „Trzciny nadłamanej nie dołamie, a lnu tlejącego nie zagasi, dopóki nie doprowadzi do zwycięstwa sprawiedliwości. A w imieniu Jego narody pokładać będą nadzieję.”(Ew. Mat. 12:20-21). Z tych słów bezsprzecznie wynika, że będzie również nadzieją innych narodów, a więc i nas Polaków. Może i była to prawdziwa pociecha dla ludzi żyjących 2000 lat temu, lecz czy jest i dla nas dzisiaj? Jezus jest kimś znacznie więcej niż królem Izraela, jest Synem Bożym, który przyszedł zbawić świat. Biblia uczy nas, że po tym jak zmartwychwstał, zasiadł po prawicy Boga w niebie: „Bo musi królować, dopóki nie położy wszystkich nieprzyjaciół pod stopy swoje, a jako ostatni wróg zniszczona będzie śmierć.” (1Kor.15,25n). Ci, którzy Mu zaufali, również dzisiaj doświadczają Jego panowania. Musimy pamiętać, że: „(…) Królestwo Boże to nie pokarm i napój, lecz sprawiedliwość i pokój, i radość w Duchu Świętym.” (Rzym.14,17). Czy są one już naszym udziałem? Wszak anioł zapewniał, że będą udziałem całego ludu.


W obliczu zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia, chciałbym zadedykować nam wszystkim słowa apostoła Pawła z Listu do Filipian: „Pan jest blisko. Nie troszczcie się o nic, ale we wszystkim, w modlitwie i błaganiach, z dziękczynieniem powierzcie prośby wasze Bogu. A pokój Boży, który przewyższa wszelki rozum, strzec będzie serc waszych i myśli waszych w Chrystusie Jezusie. Radujcie się w Panu zawsze, powtarzam radujcie się.” (Fil.4)

 

Pastor